Sobota, 15 sierpnia 2020. Imieniny Marii, Napoleona, Stelii

Podziel się:

Podziel się:

Opowiedzieli o wojnie na Ukrainie

We wtorek 24 lutego w Kościele Chrześcijan Baptystów w Kętrzynie odbyło się spotkanie z wolontariuszami z Donbasu. Jego organizatorem był pastor Szymon Kołdys. Goście opowiedzieli obecnym o koszmarze wojny, cierpieniu, wierze, nadziei i ludzkiej solidarności.

Perwomajsk - czterdziestotysięczne miasto na Ukrainie w obwodzie ługańskim, w Donieckim Zagłębiu Węglowym. To tutaj w latach dziewięćdziesiątych, w wolnej Ukrainie, baptyści budują swój piękny kościół. Zbór liczy 300 osób.
- Prowadziliśmy aktywną działalność charytatywną, pomagaliśmy ubogim, alkoholikom i narkomanom, organizowaliśmy przedstawienia. Przy kościele działały dwa chóry i zespół muzyczny. Nie było lekko, ale cieszyliśmy się z tego co mamy – mówi Maksim Sliazin.
Pierwszy zwiastun apokalipsy pojawił się w kwietniu 2014 r. W mieście ujawnili się tzw. separatyści. Perwomajsk przechodzi pod ich kontrolę. W lipcu i sierpniu dochodzi do regularnych walk o miejscowość między armią ukraińską a rosyjskimi bojówkarzami. Pod rządami separatystów mieszkańcy są terroryzowani i zastraszani. Pastor jest zmuszany do uznania ,,nowej władzy” i zrzeczenia się swojej wiary. Odmawia. W odwecie rosyjscy okupanci podpalają kościół.
- Przeżyliśmy koszmar obstrzału artyleryjskiego, siedząc w piwnicy i słuchając wybuchów. Nie można tego opisać słowami – ze łzami w oczach dzieli się swoimi przeżyciami Waleria Zawalna. Dzięki opatrzności boskiej udało nam się wyjechać z miasta. Straciliśmy wszystko – dodaje.
Jej przerażająca relacja była udokumentowana zdjęciami zniszczonego Perwomajska - fotografiami trupów na ulicach, zabiedzonymi dziećmi i ludźmi stojącymi w kolejkach po żywność. Wraz z mężem Sergiejem jeżdżą po Ukrainie i Polsce, organizują pomoc dla uchodźców ze Wschodu.
- W obliczu wojny naród ukraiński zjednoczył się. Ludzie pomagają sobie nawzajem. Chociaż nie posiadają zbyt wiele, dzielą się tym co mają – stwierdza Sergiej. Jesteśmy również wdzięczni Polakom za okazane wsparcie, współczucie i pomoc – dodaje.
Na zakończenie uczestnicy spotkania wspólnie modlili się za pokój na Ukrainie i świecie.

Andrzej Sydor


Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Andrzej oraz opublikowany na portalu Ukraińcy: Podpalili zbór, bo pastor nie chciał zrzec się wiary i uznać rosyjskiej władzy
Oceń artykuł:

(0)