Wtorek, 12 listopada 2019. Imieniny Konrada, Renaty, Witolda

Szymon Kołdys pisze: 500 +

2019-11-02 09:50:00 (ost. akt: 2019-11-02 09:55:46)
Szymon Kołdys

Szymon Kołdys

Mija już 500 plus dwa lata od kiedy augustiański zakonnik Marcin Luter zapragnął by kościół chrześcijański ze swą stolicą w Rzymie stał się bardziej chrześcijański i zaprzestał nadużyć w handlu odpustami.

Przyjmuje się 31 października 1517 roku jako dzień kiedy 95 pomysłów Lutra na to by naprawić kiepskie postępowanie ówczesnego kleru i biskupów ujrzało światło dzienne, niektórzy twierdzą, że zawisły one na drzwiach kościoła w Wittenberdze tego dnia. Ani on, ani nikt inny nie wiedział, co się stanie potem. A już na pewno nie przewidział schizmy w kościele rzymskim, powstania całego nurtu kościoła protestanckiego, nie wspominając o wojnie chłopskiej. Luter doczekał się wprawdzie ekskomuniki papieskiej za grzech przeciwko jedności kościoła, ale jego postulaty zapoczątkowały zmiany w chrześcijaństwie, których się cofnąć nie da i to jest bardzo dobra nowina.

Dobra choćby dlatego, że milionom, jeśli nie miliardom już ludzi na całym świecie przypomniane zostały prawdy głoszone przez apostołów - że zbawienie jest jedynie z łaski Bożej przez wiarę, że jedynym zbawicielem jest Chrystus, a więc nie ma innych pośredników czy wstawienników, a wyznacznikiem wiary nie są dekrety papieskie ale Pismo Święte. Poza tym, fakt, że jedynie Bogu należy się chwała oznacza, że to co przynależy Bogu nie należy się ludziom, choćby kanonizowanym. „Tak oto stoję i inaczej nie mogę” - owo zdanie Lutra przeszło do historii jako deklaracja pozostania wiernym swemu sumieniu nawet jeśli wiele to będzie kosztować. A jego sumienie i poglądy zostały przemienione, gdy przeczytał w liście do Rzymian, że sprawiedliwość Boża wywodzi się wiary.

W co wierzyli apostołowie, co głosili apostołowie, jak postępowali apostołowie - ów powrót do Słowa Bożego, do wiary i praktyk pierwszego kościoła stały się kluczowymi ideami ruchu protestanckiego. W niedzielę 27 października tego roku zakończył się tak zwany synod amazoński w Watykanie, który dla wielu komentatorów jest znakiem nadchodzących zmian w kościele rzymskim. Między innymi ordynowanie kapłańskie żonatych diakonów, rola kobiety w kościele, grzechy ekologiczne - takie tematy były poruszane, a papież ma jeszcze napisać adhortację, ale dla wszystkich jest już jasne, że ten synod to zwycięstwo opcji progresywnych w kościele katolickim. Bardziej tradycyjni uważają, że kościołowi może grozić schizma, jeśli będzie on podążał dalej w stronę, jaką wytycza mu papież Franciszek. Minęło pierwsze 500, może czas na początek następnych 500, nikomu się nic złego nie stanie jeśli więcej ludzi będzie żyło tak jak apostołowie nauczali.

Szymon Kołdys
pastor@baptysci.ketrzyn.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. flak #2813003 | 84.129.*.* 2 lis 2019 13:29

    Dla katolikow Luter to szatan.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages