Pamiętali o ofiarach Wielkiego Głodu na Ukrainie

2018-11-27 07:27:09(ost. akt: 2018-11-27 09:21:23)

Autor zdjęcia: Andrzej

Od głodowej śmierci ginęli nie tylko Ukraińcy. Głód dotknął wszystkich jej mieszkańców: Rosjan, Greków, Żydów, Bułgarów, a także mniejszość polską z rejonu Żytomierza czy Kamieńca Podolskiego.
W ostatnią sobotę listopada na Ukrainie obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu 1932-1933. O tym tragicznym wydarzeniu nie zapomniała również ukraińska społeczność powiatu kętrzyńskiego. W sobotni wieczór tradycyjnie w wielu ukraińskich domach zapłonęły świece.

Wielki Głód na Ukrainie (Hołodomor) spowodował śmierć około 5 milionów ludzi na terenach wschodniej i centralnej Ukrainy. Był świadomie zaplanowany i przeprowadzony przez rosyjskich komunistów na czele z Józefem Stalinem. Celem sztucznie wywołanej klęski głodu było rozprawienie się z ukraińską wsią. Chłopi ukraińscy, sprzeciwiali się bowiem przymusowej kolektywizacji rolnictwa.

Od głodowej śmierci ginęli nie tylko Ukraińcy. Głód dotknął wszystkich jej mieszkańców: Rosjan, Greków, Żydów, Bułgarów, a także mniejszość polską z rejonu Żytomierza czy Kamieńca Podolskiego. Jak twierdzi publicysta historyczny Piotr Zychowicz: ,,W trakcie Wielkiego Głodu ginęli również nasi rodacy. Według zakłamanych sowieckich danych polskich ofiar miało być 21 tys. Niezależni badacze mówią jednak o 60 tys. zagłodzonych, zamęczonych Polakach. Jest to liczba przerażająca, niemal trzykrotnie przekracza bowiem liczbę ofiar zbrodni katyńskiej.”.

W niedzielę 25 listopada w kętrzyńskiej cerkwi greckokatolickiej modlono się za ofiary wspomnianej zbrodni. W swoim kazaniu proboszcz o. Igor Harasim zwrócił uwagę na ogromne cierpienia, jakie one poniosły. Ludzi niszczono fizycznie i psychicznie. Jedni umierali w swoich domach w samotności, inni próbowali się ratować udając się do miast, jeszcze inni posuwali się do aktów kanibalizmu.

- Pozbawiano ich nie tylko chleba powszedniego, ale również chleba w wymiarze duchowym. Zamykano i niszczono cerkwie, więziono, zsyłano na Syberię i rozstrzeliwano ukraińską inteligencję. Następstwem terroru była totalna rusyfikacja - podkreślił duchowny.

Andrzej Sydor


Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: UA

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5