Sobota, 20 października 2018. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Krwawe ślady Armii Czerwonej

2018-02-21 16:00:00 (ost. akt: 2018-02-21 16:09:31)
Pałac w Silginach jest niemym świadkiem zbrodni Armii Czerwonej.

Pałac w Silginach jest niemym świadkiem zbrodni Armii Czerwonej.

Przełom stycznia i lutego 1945 roku miał znaczny wpływ na to, co stało się potem z III Rzeszą. Zdaniem wielu historyków to właśnie utrata Prus Wschodnich przyczyniła się do upadku hitlerowskich Niemiec.

Zobacz także: 200 ofiar "wyzwolenia" Kętrzyna Podczas działań prowadzonych przez Armię Czerwoną zniszczeniu uległ m.in. krzyżacki zamek. 27 stycznia przed południem pierwsze oddziały Armii Czerwonej wkroczyły do Kętrzyna. Do większych starć z żołnierzami niemieckimi nie doszło....
Ciekawe historie z tego kresu można znaleźć nie tylko w Kętrzynie, o czym pisaliśmy w poprzednim numerze, ale też w najbliższej okolicy. Najciekawsze dotyczą zaginionych konwojów, które według mniej lub bardziej prawdziwych legend miały przewozić Bursztynową Komnatę czy tajne dokumenty z ewakuowanej kwatery Hitlera. W styczniowym mrozie i śnieżnych zadymach kierowcy pojazdów często gubili drogę lub celowo skracali ją jeżdżąc po zamarzniętych taflach jezior.

W 1975 roku płetwonurkowie szukający topielca w jeziorze Dejnowa koło Świętej Lipki natknęli się na tkwiące głęboko w mule ciężarówki pochodzące prawdopodobnie z Wilczego Szańca. Takich przypadków w okolicznych jeziorach było sporo. Niestety brak odpowiedniego sprzętu i trudne położenie pojazdów uniemożliwiły ich dokładniejsze spenetrowanie czy wyciągnięcie na powierzchnię. Jako nie do końca potwierdzoną ciekawostkę można traktować tajemniczą historię, która wydarzyła się w styczniu 1945 na przesmyku pomiędzy jeziorami Dargin i Kirsajty. Nie było wtedy na nim mostu, kursował jedynie prom i w tym miejscu Niemcy mieli zatopić jakieś ciężarówki. Wieczorem do Radziej dotarło trzech zmęczonych „esesmanów”, którzy od razu padli do łóżek po to by dzień później obudzić się w towarzystwie zajmujących wieś Sowietów.

Krwawa historia miała też miejsce w Silginach. W tamtejszym pałacu mieścił się wówczas dom starców dla ok. 60 – 70 osób. Istniał on dokładnie do 26 stycznia 1945 roku, kiedy to żołnierze 31. Armii wpadli do wsi i urządzili tu rzeź. Siostra przełożona wraz z kilkoma pensjonariuszami prawdopodobnie popełnili samobójstwo przez powieszenie. Nielicznym osobom udało się uciec, lecz większość z nich i tak prędzej czy później dopadł mróz lub czerwonoarmiści. Wśród ofiar znalazł się też polski kucharz, który pracował tutaj przymusowo z całą rodziną. Sowieci zorganizowali w tym miejscu tymczasowy szpital.

Zniszczeń i krwawych ofiar doznały też inne okoliczne miejscowości. Mocno „zubożał” pałac w Drogoszach. W Garbnie Sowieci walczący z SS Kampfgruppe Hannibal zburzyli miejscowy kościół, z którego ocalała jedynie bryła wieży. W Martianach Sowieci pojawili się już 23 stycznia zabijając przy tym 52 osoby, w tym 32 mieszkańców wsi. Wycofujące się oddziały niemieckie broniły Korsz, które stanowiły ważny komunikacyjnie węzeł kolejowy. Tam do walk doszło 28 stycznia, a efektem było kilkadziesiąt spalonych budynków, m.in. szkoła, hotele, bank. Przetrwały dworzec i mleczarnia, która została przez Rosjan rozszabrowana. 28 stycznia dywizja pancerna 31. armii zniszczyła również pałac w Tołkinach.

W Wilkowie Sowieci deportowali na Syberię wszystkich mężczyzn do 70. roku życia oraz młode kobiety, rozstrzeliwując przy tej okazji 60 osób. W Srokowie stopniową ewakuację mieszkańcy rozpoczęli już jesienią 1944 roku. Dlatego też 19 stycznia 1945, kiedy miejscowość została zajęta przez Rosjan nie wiązało się to z dużymi stratami ludzkimi. W ulicznych egzekucjach oprócz Niemców rozstrzeliwano też Francuzów przebywających tutaj na robotach przymusowych u miejscowych gospodarzy. Samo Srokowo zostało w 60 % zniszczone głównie poprzez podpalenia, a większość młodych kobiet wywieziono w głąb Syberii. 27 stycznia majątku w Jankowicach Rosjanie rozstrzelali kilku chłopów oraz francuskich jeńców.

W tym okresie Sowieci oszabrowali też pałac w Arklitach, w którym zgromadzone były bezcenne zbiory sztuki, rzemiosła artystycznego. Podczas zakrapianej alkoholem libacji dla zabawy żołnierze zaczęli strzelać do kartusza herbowego byłych właścicieli. Na szczęście eksponat ten udało się później uratować i dziś z widocznymi śladami po kulach można go podziwiać z kętrzyńskim muzeum.

Takich historii można znaleźć zapewne jeszcze bardzo wiele. Czego szukali Rosjanie w specjalnej strefie między Kętrzynem a Korszami? Co zastała Armia Czerwona wchodząc do Wilczego Szańca? Jakie operacje prowadzili radzieccy zwiadowcy, a później oddziały NKWD w Kętrzynie i okolicy?Jak wyglądało życie w tamtym pełnym jeszcze trwogi i niepewności czasie? Niestety na wiele pytań odpowiedzi już nie poznamy. Na niektóre postaramy się odpowiedzieć na łamach naszej gazety.

Wojciech Caruk

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij.



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zbychu #2446675 | 89.228.*.* 23 lut 2018 09:01

    Pisać i mówić o tamtym okresie powinniśmy tylko poprzez literaturę Marion Donchoff inaczej się nie da tego wszystkiego pojąć.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Poldek #2445790 | 78.154.*.* 22 lut 2018 06:41

    Do autora: dlaczego pałac widoczny na zdjęciu jest tak zniszczony?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. . #2445587 | 89.228.*.* 21 lut 2018 18:55

      Ta krasnaja armia ma czelność nazywać się wyzwolicielką.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Czesław #2445570 | 95.49.*.* 21 lut 2018 18:35

      Czytając o katedrze w Grodnie dowiaduję się , że w latach 1736-1737 Jan Szmitt z Reszla zbudował i ustawił w kościele ołtarz główny, który sfinansował kasztelan mścisławski Samuel . Łazowy z małżonką Konstancją. Związki byłych mieszkańców powiatu kętrzyńskiego z Polską były i warto by je opisać.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages