Czwartek, 17 października 2019. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Wyzywali go z trybun

2013-08-29 07:49:21 (ost. akt: 2013-08-29 07:58:26)
Według jednego z kibiców taki snajper zdarza się w klubie raz na 30 lat.

Według jednego z kibiców taki snajper zdarza się w klubie raz na 30 lat.

Autor zdjęcia: dwadozera.pl

"Ty psie", "ty konfidencie" - takie słowa często leciały z trybun podczas meczów "Granicy" Kętrzyn. Skierowane były one do piłkarza Pawła Kowalewskiego.

Kibice nie mogli sobie darować, że w ich klubie gra policjant. Kowalewski przeniósł się do Mrągowii Mrągowo.

Paweł Kowalewski w minionym sezonie III - ligowym strzelił dla swojego klubu ponad połowę goli. Był motorem napędowym drużyny. Żaden napastnik z Kętrzyna nie mógł się z nim równać. To rasowy snajper, jeden z najlepszych w III lidze. Niektórzy twierdzą nawet, że Kowalewski spokojnie poradziłby sobie w drużynach z II a nawet i I ligi. Zawsze po zamknięciu sezonu ustawiała się po niego kolejka nowych klubów.

Niestety kibice nie pocieszą już oka grą swojego napastnika. Wszystko między innymi przez to, że część z nich nigdy nie zaakceptowała tego, że Kowalewski jest z zawodu policjantem i pełni służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Kętrzynie.

Od jakiegoś czasu podczas rozgrywek padały z trybun niewybredne teksty skierowane do napastnika. Krzyczano do niego: "ty psie", "ty konfidencie". Atmosfera na widowni była czasem bardzo gorąca. Poparcie dla dalszej gry piłkarza w klubie nawet podzieliło kibiców. Jedni byli zachwyceni jego zaangażowaniem na boisku a drudzy szukali tylko okazji aby mu nawymyślać.

W końcu miarka się przebrała i Kowalewski postanowił opuścić Granicę. Teraz będzie grał w Mrągowii Mrągowo, odwiecznym rywalem kętrzyńskiego klubu. Tam kibice i zarząd klubu witają go z otwartymi rękoma. Nic dziwnego.

Mragowia nie musi płacić Granicy za pozyskanie supersnajpera - Kowalewski jest panem samego siebie, ponieważ nie wiąże go jakikolwiek kontrakt z kętrzyńskim klubem. Sprawę ułatwił mu Szymon Nałysnyk, który trochę wcześniej zdecydował się na przeprowadzkę do Mrągowa. Tam zamieszkał i tam pracuje. Według zarządu Granicy, to Nałysnyk namówił Kowalewskiego a także Piotra Wojnickiego na grę w Mrągowii. Za tego ostatniego "na wymianę" klub dostał Pawła Lubowieckiego. Sprawę trzeba jednak stawiać jasno - Granica straciła trzy filary swojego zespołu.

Prezes Granicy, Andrzej Klimowicz twierdzi, że drużyna da sobie radę.
— Poszukamy wzmocnień i będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki — stwierdza prezes. — Mamy naprawdę fajną i utalentowaną młodzież, którą można ukształtować na bardzo dobrych zawodników. Wzmocnień poszukamy także podczas przerwy zimowej. 
Zarząd Granicy wydał oświadczenie w sprawie odejścia piłkarzy.

"(...) Paweł Kowalewski z racji swojego wieku jest wolnym zawodnikiem i wyjaśnił, że musi zmienić otoczenie ze względu na niecenzuralne śpiewy skierowane w jego kierunku przez niektórych kibiców. Piotr Wojnicki najpóźniej zdecydował się na przejście do Mrągowii. Zarząd Klubu przedstawił mu lepsze warunki finansowe niż klub do którego przechodzi, ale piłkarz stwierdził, że chce spróbować czegoś nowego. Jednak w tym przypadku Mrągowia musi wpłacić na konto Granicy odstępne za wyszkolenie zawodnika. W tym miejscu należy podkreślić, że po zakończonych rozgrywkach ubiegłego sezonu wszyscy zawodnicy zadeklarowali pozostanie w naszym klubie. W związku z odejściem 3 zawodników Zarząd Klubu podjął działania w kierunku uzupełnienia ubytków w składzie naszego zespołu (...)." - czytamy w oświadczeniu.


Co na to kibice? Zdania są podzielone.
— Odejście Kowalewskiego to ogromna strata dla klubu. Wręcz nieodżałowana. Zarząd Granicy za jego powrotem powinien pójść na kolanach do Mrągowa i z powrotem, bo taki snajper zdarza się w historii zespołu raz na 30 lat — mówi Jan Zubelewicz, który od wielu lat jest kibicem Granicy. — Z drugiej strony "Kowal" nie powinien się przejmować tym co tam niektórzy krzyczą do niego. Krzyczą, to sobie niech krzyczą. Ja bym się tym nie przejmował i robił swoje.

Udało nam się dotrzeć do grupy kibiców, która - mówiąc delikatnie - nie przepadała za Kowalewskim. 
— Jak tu mam mu kibicować, gdy on w czasie pracy na komendzie robi problemy naszym kolegom kibicom. Ściga ich i odgraża się. Prowokuje. Diabła i święconej wody nie da się za nic pogodzić, tak samo jest z piłką nożną i policją. Życie to ciągłe wyrzeczenia i powinien się zdecydować, albo tkwi w "psiarni" albo gra. Tyle w temacie — nie pozostawiają wątpliwości nasi rozmówcy.
Od lat wyniki Granicy śledzi Michał Kochanowski, radny powiatu kętrzyńskiego. Bardzo często ogląda mecze i jest ściśle związany z ruchem kibicowskim w Kętrzynie. Sprawę sprawia jasno.


— Co prawda głównym odniesieniem piłkarza oprócz własnej satysfakcji powinno być zadowolenie kibiców, ale osobiście myślę, że w tym konkretnym przypadku chodzi bardziej o kwestie zawodowo - osobiste niż atmosferę na stadionie — mówi Kochanowski. — Na tym poziomie rozgrywek nikt nie jest niczyim zakładnikiem i może dokonywać niezależnych wyborów.

Nie odezwał się nikt
Sam zainteresowany, czyli Paweł Kowalewski ma na sprawę trochę inne spojrzenie niż władze "Granicy".


— Po zakończeniu sezonu do prezesa "Granicy" zadzwonił prezes "Mrągowii". Obaj panowie podjęli rozmowy o moim przejściu do Mrągowa. Nikt przed nikim nie miał tajemnic. Władze "Granicy" liczyły, że ja sobie pójdę do Mrągowa a do Kętrzyna przyjdzie Mariusz Machniak. Ta komiczna sytuacja to nic nowego, bo przyjście Machniaka zapowiadane jest od jakiegoś czasu z regularnością co pół sezonu. Ja osobiście liczyłem na to, że ktoś z zarządu klubu spotka się ze mną i porozmawia, może zadzwoni. W końcu parę ładnych lat grałem w Kętrzynie i myślałem, że ktoś zapyta o moje dalsze plany. Nie odezwał się nikt. Dzwonili tylko działacze z Mrągowa i Korsz. Jeden z działaczy "Granicy", już po tym jak zdecydowałem się odejść do Mrągowii zaczepił mnie i nazwał "zdrajcą". Inni działacze jak mnie widzą to odwracają głowy. Nikogo nie zdradziłem. Ciężko pracowałem dla swojego klubu. Jeżeli zarządowi zależałoby na moim pozostaniu to wykonaliby jeden podstawowy ludzki gest - porozmawialiby — opowiada Kowalewski.


— Drugą sprawą są kwestie finansowe. Innym piłkarzom uregulowano należności finansowe, lecz nie mi — ciągnie nasz rozmówca. — Kolejną kwestią, która przyczyniła się do mojej przeprowadzki jest to, że zmienił się trener. Trenera Jałoszewskiego bardzo cenię i świetnie mi się z nim współpracowało. Bardzo bolało mnie jednak to, że władze "Granicy" nie robią prawie niczego aby zespół wzmacniać i byśmy się rozwijali sportowo. Sprawa niektórych kibiców, którzy regularnie mnie wyzywali i aby mnie zbesztać jechali nawet na mecz wyjazdowy do Łomży też jest dosyć przykra. Chciałem aby moi rodzice przychodzili na mecze i patrzyli jak gram. Każdy rodzic ma prawo być dumny ze swojego dziecka. Jak moja mama i tata mieliby siedzieć na trybunach i słuchać, że Kowalewski jest "psem" i inne epitety? Mnie te wyzwiska zbytnio nie ruszały. Mam już swoje lata i w życiu sporo przeżyłem aby się czymś takim załamywać. 


— Czasem zastanawiałem się nawet - może któremuś z kibiców, gdy byłem na służbie wypisałem mandat i teraz mnie tak wyzywają? Nie przypomniałem sobie jednak takiej sytuacji. Wiem jednak to, że niektórzy piłkarze w szatni po meczu podniecali się tym, że z trybun znów mnie wyzywali. Niektórzy piłkarze znają tych ludzi, którzy mi ubliżają i myślę, że po części wiedzą dlaczego tak się działo. Produkowali plotki, że to Kowalewski mówi trenerowi kto ma grać a kto nie - że niby to ja ustalałem skład. Puszczali takie plotki w obieg, a co głupsi w to wierzyli i podchwytywali. Podsumowując - jestem w nowym klubie i jest mi tam dobrze. Zauważyłem, że w Mrągowie jest większe poszanowanie dla piłkarza, niż w "Granicy". Kibice też są kulturalniejsi. Tu w Kętrzynie miałem nie tylko takich, którzy mnie wyzywali ale bardzo często podchodzono do mnie na ulicy, klepano po plecach, rozmawiano. Takich kibiców jest najbardziej żal opuszczać.


Czy zagra Pan w barwach "Mrągowii" w meczu z "Granicą" w Kętrzynie?
Nie boi się Pan napiętej atmosfery?

— Przeżyłem już tyle wyzwisk na meczach w Kętrzynie a nawet na wyjeździe w Łomży, że to co usłyszę w przyszłych meczach w moim mieście, nie zrobi mi już różnicy — kończy Kowalewski.
Robert Izdebski
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (42) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. muchamedzin #1192371 | 89.228.*.* 7 wrz 2013 20:54

    Nie nazywajcie kiboli kibicami zacznijmy od tego...

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. kętrzyniak #1189546 | 37.31.*.* 4 wrz 2013 00:07

      Kętrzyn - stan umysłu! A jakie to wszystko dumne... nie wiem z czego:))))))

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Aaa #1189216 | 164.127.*.* 3 wrz 2013 20:56

      No i teraz będą patrzeć jak strzelają bramki dla Granicy ... nie potrafią się zachować , a niby tak są za KKS nieprawda , bo jak by byli to by zaakceptowali nawet Policjantaa ... Powodzenia chłopaki w Mrągowie

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. yeti do bubu #1188955 | 178.56.*.* 3 wrz 2013 16:18

      jaki to prezes ???? taki prezes jak funkcjonariusz-- snajper nie dyga tych co wyzywają a ten próbuje zjednac sie z "motłochem klubu bijąc piątki.!!! następny koleś i tyle !!! gre w piłkę oglądał w TV a teraz prezesuje.....hihi Ty się chłopie zastanów czy czasem ciebie nie trzeba oddać do Mrągowi???!! z tym zarządem!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. rysiek #1188312 | 89.229.*.* 2 wrz 2013 21:36

        tak to jest jak sie wozi po miescie z glowa w chmurach bo ma sie odznake. przed przyjeciem do policji powinni kazdego posadzic przy stole, postawic litr wodki i dopiero wtedy patrzec jak ktos sie zachowuje. polecam jeszcze przeniesc sie do kruklanek bo takich cfaniakow bankonosych mam dosc. wielki milicjant sie k....a znalazl

        ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

        Pokaż wszystkie komentarze (42)

        Zagraj w GRY.wm.pl

        • Goodgame Empire
        • Goodgame Big Farm
        • Goodgame Poker
        • Shadow Kings - The Dark Ages